Pierwszy tom nowego komiksowego cyklu dla dzieci "Kurze Wzgórze". Witajcie w Kurzym Wzgórzu – miasteczku, gdzie wszystko jest możliwe (i bardzo dziwne)! Na pozór to zwykła mała miejscowość, jakich wiele. Ale tutejsze zwierzęta potrafią mówić, żaby rządzą tajnym podwodnym imperium i zawsze jest się o jeden dzień od inwazji kosmitów. Ferdek to młody wynalazca z talentem do majsterkowania i wpadania w kłopoty. Z pomocą swojego narcystycznej mopsiczki Gryzi i wiecznie zmęczonego kota Dzwonka próbuje rozwikłać najbardziej absurdalne zagadki w mieście. Czy zdołają powstrzymać inwazję kaktusów zombie? Jak udaremnią spisek kotów planujących przejęcie władzy? Kurze Wzgórze: Kaktus zombie atakuje to śmieszny, pełen akcji komiks. Humor, przygoda i ogromna dawka absurdalnej zabawy gwarantowane. W Kurzym Wzgórzu nigdy nie jest nudno – bo miasteczkiem rządzi jedna zasada: gdy myślisz, że już dziwniej być nie może… robi się jeszcze dziwniej!
Festiwal muzyczny w małym miasteczku gdzieś w Polsce i młodzi ludzie cieszący się swobodą, bez nadzoru ze strony szkoły i bez kontroli rodzicielskiej. Pierwsze nastoletnie miłości i muzyczne fascynacje... Czy to nie brzmi jak świetny przepis na wakacyjne dni?
Niekoniecznie.
Nie w późnym PRL-u, w Polsce, kraju permanentnych niedoróbek i niedoborów.
Nie z hordą wygłodniałych zombie na karku, zagrożeniem, na które ani rząd, ani obywatele absolutnie nie są gotowi. Przez dłuższy czas nikt nawet nie wie, czym są te dziwne stwory z apetytem na ludzkie mięso. Tymczasem wśród chaosu, krwi i zniszczenia Anka, Janek i grupa ich przyjaciół próbują... cóż, po prostu nie dać się zjeść. Jak im idzie i czy wyjdą cało z apokalipsy zombie, dowiecie się z tej książki. Trochę strasznej - w końcu opowiada o żywych trupach. Ale też trochę śmiesznej - bo napisał ją Dariusz Dusza, mistrz groteski, znany z autorstwa takich piosenek jak Au sza la la la czy Och, Ziuta.
Gotowi na podróż w czasie? Prosimy o zapięcie pasów, bo tempo tej opowieści nie zwalnia od pierwszej do ostatniej strony!
Autorem książki Zombie-nauka. Jeszcze więcej ikon ewolucji jest Jonathan Wells, amerykański biolog. Pierwsze wydanie książki, w języku angielskim, ukazało się w 2017 roku, nakładem wydawnictwa Discovery Institute Press. Wells jest autorem znanej publikacji Ikony ewolucji. Nauka czy mit?, na stronach której przeanalizował dziesięć najczęściej przedstawianych świadectw potwierdzających - w powszechnej opinii - słuszność darwinizmu. Uczony doszedł do wniosku, że omawiane ikony ewolucji są niezgodne z danymi empirycznymi, a także wskazał, że niektóre z nich zostały nawet celowo sfałszowane. Prezentowana książka jest kontynuacją Ikon ewolucji. Wells na kartach Zombie-nauki zastanawia się, dlaczego zdyskredytowane przez niego świadectwa ewolucji nadal funkcjonują w akademickich podręcznikach biologii. Jednocześnie podkreśla, że twierdzenia w nauce powinny opierać się na danych empirycznych, bo tylko takie postępowanie prowadzi do jej rozwoju. Analizując darwinowską teorię ewolucji, amerykański biolog doszedł do wniosku, że koncepcja ta jest uśmierceniem empirycznego ideału nauki. Wells porównał teorię Darwina do zombie, czyli istot umarłych, ale które nadal funkcjonują. Według uczonego podobny proces zachodzi w całej nauce, bo teoria Darwina dotyczy nie tylko biologii, ale wpływa również na inne dziedziny nauki a także kultury, jak religia i edukacja. Nauka staje się coraz bardziej przedsięwzięciem "umarłym", ponieważ świadectwa empiryczne nie odgrywają już większego znaczenia, ale mimo to nadal funkcjonuje - jest zatem niczym zombie. Amerykański biolog argumentuje, że jedynym sposobem rzeczywistego "ożywienia" nauki jest zerwanie z filozoficzną tradycją materializmu i dopuszczenie do nauki wyjaśnień alternatywnych - teorii inteligentnego projektu. Książka Zombie-nauka jest propozycją skierowaną nie tylko do specjalistów, ale do wszystkich osób, które interesują się kontrowersjami wokół darwinizmu.
Przeprowadzka na wieś nie brzmi super. Tobiasz nikogo tam nie zna, a mieszkanie obok upiornego cmentarza jest do bani. Pewnej nocy słyszy niepokojące odgłosy za oknem. Okazuje się, że to sprawka kota zombi! Chłopak uwielbia czytać opowieści z dreszczykiem, ale tym razem sam staje się bohaterem jednej z nich. Koniec końców Tobiasz sam musi rozwikłać mroczną tajemnicę. To jedyna szansa na odzyskanie spokoju...
Sara Ejersbo (ur.1980) jest duńską autorką książek dla dzieci i młodzieży. Pasję do pisania pielęgnuje od najmłodszych lat. Już jako sześciolatka napisała swoją pierwszą książkę dla dzieci. Jej pisarskie zainteresowania rozwinęły się na przestrzeni lat i rozszerzyły także o kategorię young adult.
Zombi - który wywodzi się z haitańskiego vodu, choć współczesny kształt zyskał za sprawą amerykańskiej popkultury i dziś zachowuje luźny związek z pierwowzorem - oraz pishtaco - andyjski potwór wytapiający tłuszcz ze swoich ofiar - to dwie monstrualne istoty należące do bogatego imaginarium Ameryki Łacińskiej. W hispanoamerykańskiej literaturze potwory te pojawiają się na większą skalę tak naprawdę od niedawna; boom na prozę o żywych trupach nabrał tempa pod koniec pierwszej dekady bieżącego stulecia; w przypadku pishtacos tradycje są dłuższe, ale literacki korpus wciąż pozostaje szczupły. Fabuły im poświęcone, najczęściej utrzymane w konwencji grozy, postapokaliptycznej katastrofy, rzadziej satyry, przy uważniejszej lekturze odsłaniają złożoną problematykę: dialogują z tym, co globalne, podnosząc lokalne kwestie, budują narodowe fantazje i odsłaniają kompleksy, stają się metaforycznym narzędziem do opisywania współczesnych stosunków społecznych, do refleksji natury politycznej i rozliczeń z przeszłością. Badając hispanoamerykańskie teksty o inwazjach żywych trupów, polityczne i socjologiczne alegorie z udziałem zombi oraz przetwarzające ludową tradycję opowieści o andyjskich podrzynaczach, autor pokazuje, w jaki sposób współczesna literatura popularna z Ameryki Łacińskiej kreśli niejednoznaczny portret swojego regionu, kulturowych przemian i społecznych aspiracji.